 |
27 października 2001 roku
ruszyła na Paluchu kolejna akcja adopcyjna “OGRZEJMY SERCA
PRZED ZIMĄ”. Zorganizowaliśmy ją ponieważ zima była tuż, tuż,
a zwierzaków w schronisku ciągle dużo za dużo. Tym razem
jednak nie byliśmy sami. Do pomocy zaprosiliśmy sławnych,
znanych i lubianych artystów, wszystkich tych, którym los
zwierząt bezdomnych nie jest obojętny.
Na uczestnictwo w akcji
zgodzili się: Daria Trafankowska, Ewa Bem, Waldemar Goszcz,
Magda Femme, Wojciech Malajkat, Zofia Czerwińska, Renata
Gabryjelska, Stefan Friedmann, Stanisław Mikulski, Witold
Pyrkosz, Halina Frąckowiak, Anna Chodakowska, Magdalena
Stużyńska.
Od firmy ogrodniczej
Tomaszewski dostaliśmy wspaniałe kwiaty i iglaki, ubarwiające
szaroburą rzeczywistość schroniska. Do akcji przygotowaliśmy
się drobiazgowo, uzbrojeni w zdobyte wcześniej doświadczenia.
Powstało mnóstwo ulotek o tym jak opiekować się adoptowanym
zwierzakiem aby uniknąć problemów wychowawczych.
Symbolem akcji były
wydziergane przez jedną z wolontariuszek kolorowe, wełniane
czapeczki i wspaniały trzymetrowy szalik w kolorowe pasy. Czy
wiecie, że dziergało go aż trzech wolontariuszy? Na Gości,
którzy zaadoptowali zwierzaka czekała wspaniała niespodzianka.
Szalikiem otulaliśmy Gości, wybranego przez nich pupila i
nasze wspaniałe gwiazdy. Tak upozowanych fotografowaliśmy
polaroidem, dzięki czemu zdjęcie było natychmiast. A na nim
oczywiście autograf gwiazdy. Wszyscy raczyli się też ciastem
upieczonym przez naszych wolontariuszy (albo ich mamy ;-)
Poprzez media zaprosiliśmy
wszystkich warszawiaków, którzy chcieliby zaadoptować nowego
przyjaciela. I tak jak w POKOCHAJ - ADOPTUJ, dzieliliśmy się spostrzeżeniami,
pomagaliśmy w wyborze najodpowiedniejszego zwierzaka,
udzielaliśmy mnóstwa porad. Tym razem dom znalazło aż 170
zwierzaków. Wspaniały efekt.
Kiedy zaczynaliśmy swoja pracę
w lipcu, nie przypuszczaliśmy, że liczba psów w schronisku
może spaść poniżej 800. SPADŁA! To było wielkie święto. I jak
na wielkie święto przystało na podsumowaniu, 11 listopada 2001
był tort i łakocie. Tort z jedną świeczką. Dlaczego z jedną?
Ponieważ symbolizowała ona jedno, wielkie marzenie
wolontariuszy – puste schronisko.
DMUUUUUUUCH................
 Pani Zofia
Czerwińska, Pan Stefan Friedmann i świeżo upieczony
właściciel szczeniaczka |
 Pani Zofia
Czerwińska i Pan Stefan Friedmann z wielkim
serduchem - maskotką akcji |
 Pani Renata
Gabryjelska i Tina - "flagowy pies" schroniska |
 Pan Stefann
Friedmann na tle naszych dekoracji i ciast
upieczonych własnoręcznie przez wolontariusze |
 Pani Magda
Femme i Anioł, pies schroniskowy czekający na nowego
właściciela |

Pani Renata Gabryjelska i Pan Wojciech Malajkat z
Tiną |
 tort
ufundowany przez wolontariuszy, z jedną świeczką
symbolizującą nasze jedno wspólne marzenie - puste
schronisko |
 Panie Renata
Gabryjelska i Magda Femme ze szczeniusiem |

od lewej: wolontariuszka Kasia, wol. Ania Pykało,
wol. Marta ze szczeniusiem, nad Martą czapka wol.
Anki Makuch:-), wol. Dorota, Dyrektor Schroniska
Szczepan Kawski, Pani Magda Femme, Anioł - pies
schroniskowy |
[powrót] |
 |