|
Na początku lipca 2001 roku
zwierzęta bezdomne zyskały nowych sprzymierzeńców –
Wolontariuszy Psiakość. Jesteśmy grupą nieformalną, nie
związaną z żadną organizacją chociaż z wieloma współpracujemy.
Taką przyjazną nam organizacją jest Fundacja ARKA,
Fundacja CANIS,
Schronisko
na Paluchu czy Schronisko w Milanówku.
Dzięki założonej przez FISH
liście
dyskusyjnej Psiakość ludzie z całej Polski i nie tylko
mogli podyskutować o problemach bezdomnych, niekochanych
zwierzaków. I jak to zazwyczaj bywa, dyskusja nam nie
wystarczyła.
Uczestniczka listy dała
rozpaczliwy apel: „pomóżcie, na Paluchu jest zagłodzony,
umierający
doberman Toluś, przy którym trzeba dyżurować w godzinach
wieczornych, ponieważ opiekunowie w schronisku są tylko do
16.00, a dyżurujący pracownicy nie dadzą fizycznie rady”.
Zebrała się więc grupka zapaleńców. Jeździliśmy do Tolusia
codziennie, dawaliśmy jeść, pić, wyprowadzaliśmy na spacer,
masowaliśmy, przytulaliśmy i ze smutkiem patrzyliśmy jak
powoli gaśnie.
Toluś umarł. Ale my już
wiedzieliśmy że na Paluchu jest jeszcze mnóstwo rzeczy do
zrobienia. Każdy z nas wypatrzył sobie coś co najbardziej go
zainteresowało. Codziennie na liście Psiakość wrzało jak w
tyglu, bo każdy miał pomysły i chciał je przedyskutować.
Odbyło się spotkanie, podzieliliśmy się na sekcje, wybraliśmy
koordynatorów.
W miarę jak poznawaliśmy
paluchowe zwierzaki i paluchowych ludzi, doszliśmy do wniosku,
że z całą pewnością możemy efektywnie skupić się na adopcjach.
Widzieliśmy bowiem ludzi, którzy przyjeżdżali do schroniska i
gubili się w rzędach klatek i tysiącu zwierząt. Widzieliśmy
jak wychodzą bez wymarzonego przyjaciela, a przecież każdy z
tych ludzi to szansa na dom zamiast klatki!!!
Dlatego zorganizowaliśmy dwie
akcje, których głównym zadaniem było pomóc Gościom Schroniska
znaleźć i zaadoptować zwierzaka.
Nasza następna akcja, była już
inaczej sprofilowana. Chcieliśmy zebrać pieniądze na ciepłe
budy dla psów w schroniskach Warszawy. Udało się! Pieniądze
zostały przeznaczone na budy ale także na szczepionki dla
kotów w azylach warszawskich.
Na podobny cel przeznaczyliśmy
pieniądze zdobyte dzięki internetowej aukcji gadżetów
podarowanych nam przed polskie gwiazdy estrady.
To my:
|