jesteś w dziale: Opieka nad kotem

 
     
 

menu

.:

aktualności

.:

grupa PSIAKOŚĆ

.:

kronika naszych akcji

.:

napisali o nas

.:

podziękowania

 

poradniki

.:

sterylizacja

.:

dla Adoptujących

.:

opieka nad kotem

.:

opieka nad psem

 


ostatnia aktualizacja:

czwartek
01 lipca 2004

Kot wychodzący

Podejmując decyzję o wypuszczaniu kota należy bardzo starannie rozważyć wszelkie argumenty za i przeciw.

Żaden kot od małego wychowywany w domu nie będzie cierpiał z tego powodu, nawet jeżeli mieszkanie jest małe i ciasne. Nie znając innego życia, będąc przyzwyczajonym do warunków życia w mieszkaniu, będzie szczęśliwy i zadowolony mimo to, że świat za oknem obserwuje tylko przez szybę. Jeśli zatem nie mamy warunków by bezpiecznie kota wypuszczać w żadnym przypadku nie robimy mu tym krzywdy.

Jeśli jednak chcemy, by nasz pupil miał możliwość swobodnego wychodzenia na dwór, trzeba zastanowić się, czy okolica jest wystarczająco bezpieczna.

Największe zagrożenie stanowią oczywiście samochody. Jeśli koło domu przebiega ruchliwa arteria, prędzej czy później kocie spacery niestety zapewne skończą się tragicznym wypadkiem, gdyż większość polskich kierowców jeździ szybko i niezbyt ostrożnie. Wbrew pozorom również uliczki o małym natężeniu ruchu są dla kota niemałym zagrożeniem, gdyż kot przyzwyczajony do tego, że ulica zwykle nic nie jeździ nie nabierze niezbędnej ostrożności i pewnego dnia może wbiec prosto pod nadjeżdżający samochód.

Jeśli dookoła są ogródki, trzeba się liczyć również z protestami ich właścicieli, jeśli okaże się, że kot chodzi załatwiać się do sąsiadów lub wykopuje im kwiaty. Mogą się zdarzyć wśród nich osoby wyjątkowo złośliwe, które zamiast poprosić nas o dopilnowanie kota, to na swojej posesji zastawią pułapkę na niego, wyłożą truciznę, poszczują psem lub w inny sposób postarają się zrobić mu krzywdę.

Jeśli mimo to koniecznie chcemy zapewnić kotu możliwość pobytu na świeżym powietrzu, warto zaopatrzyć się wówczas w szelki oraz długą smycz (może być rozwijana, automatyczna) i przyzwyczaić pupila do spacerów na uwięzi.

Wychodzącego kota należy koniecznie zaopatrzyć w obróżkę. W przeciwnym wypadku ryzykujemy, że przypadkowy człowiek, widząc zadbanego, nie lękającego się kota, uzna go za zagubionego i w dobrej wierze zabierze do własnego domu lub odwiezie do schroniska. Obróżka powinna być na tyle luźna, aby kot mógł ją sobie sam ściągnąć w razie zaczepienia np. o gałąź. Inaczej może się ona stać śmiertelną pułapką! Najlepiej kupić od razu zapas kilku obróżek zapoznanych na zatrzask (sprawdziwszy uprzednio, czy rozepną się przy mocniejszym szarpnięciu), albo samemu uszyć obróżki z szerokiej taśmy z wszytym kawałkiem gumki.

Pamiętajmy jednak, że obroża może przynieść kotu również nieszczęście. Jeśli w okolicy znajdują się ośrodki biotechnologiczne prowadzące badania z użyciem zwierząt, czasem zdarza się, że skupują one do eksperymentów zwierzęta z nielegalnych źródeł. Kot może wówczas paść ofiara nieuczciwych ludzi, którzy chętniej schwytają zwierzę „oznaczone” jako domowe, które ufa człowiekowi i nie będzie się broniło.

Zanim kot zacznie wychodzić należy go zaszczepić przeciwko jak największej liczbie chorób. Najszersze dostępne wersje szczepionek wieloskładnikowych działają przeciwko pięciu kocim chorobom jednocześnie: tzw. katarowi kociemu (czyli zapaleniom dróg oddechowych wywoływanych przez kaliciwirusy oraz herpeswirusy), chlamydiom, panleukopenii i białaczce. Koniecznie należy też zaszczepić kota przeciwko wściekliźnie, choć inaczej niż w przypadku psów, nie jest ono obowiązkowe.

Aby nie przyczyniać się do zwiększania populacji bezdomnych zwierząt wychodzący kocur bezwarunkowo powinien być wykastrowany. Inaczej okoliczne bezdomne kotki będą rodziły jego kocięta. Poza tym nie wykastrowany kocur z pewnością będzie się wdawał w walki z innymi samcami. Oprócz odnoszenia nieuniknionych ran, może się wówczas zarazić groźnymi chorobami, takimi jak białaczka czy koci FIV (na te chorobę nie ma szczepionki). Do przeniesienia wirusów obu tych chorób dochodzi również podczas kopulacji.

Także wychodząca kotka powinna zostać poddana zabiegowi sterylizacji. Tylko wówczas można mieć pewność, ze pewnego dnia nie okaże się być ciężarna. Jeśli stosuje się hormonalne zastrzyki lub tabletki zawsze można przeoczyć właściwy moment podania lub tez kotka może wcześniej "postanowić" nie wracać do domu... i pojawić się z powrotem już z brzuszkiem. Poza tym oczywiście wszystkie wyżej wymienione choroby zagrażają także płodnym kotkom, które mogą się zarazić kopulując z dzikimi kocurami.
 


 
     
 

© 2001, prawa autorskie zastrzeżone
wykorzystanie materiałów zawartych w serwisie możliwe wyłącznie za zgodą Webmastera