jesteś w dziale: Kronika

 
     
 

menu

.:

aktualności

.:

grupa PSIAKOŚĆ

.:

kronika naszych akcji

.:

napisali o nas

.:

podziękowania

 

poradniki

.:

sterylizacja

.:

dla Adoptujących

.:

opieka nad kotem

.:

opieka nad psem

 


ostatnia aktualizacja:

czwartek
01 lipca 2004

 

Chruścik alias Wyciorek

Czy Chruścik alias Wyciorek to dobre imię dla suczki ? Nie wiem, ale ona jest zadowolona.... Poznałyśmy się gdy jak zwykle spóźniona pędziłam do pracy. Popatrzyła na mnie i została pod drzwiami budynku, a ja pobiegłam na górę. Wyglądała jak kupka nieszczęścia... Po południu, gdy jak zwykle spóźniona pędziłam do domu wyglądała jeszcze gorzej. Następnego dnia rano, ciągle tak samo smutna siedziała w tym samym miejscu... Po kilku próbach zwabienia smakołykiem zawarłyśmy znajomość. Była głodna, smutna, wystraszona i zagubiona. Taki smutny, zgubiony piesek. Bez wątpienia czyjś – wskazywała na to obroża i zachowanie – ale czyj ? Jak odnaleźć właściciela ?

Po dniu spędzonym w biurze i dobrym posiłku Chruścik alias Wyciorek zyskał nie tylko nowe imię ale również nowy wygląd. Oko błyszczące, ogon roztańczony... Zaproszona do samochodu wsiadła bez wahania – widać było, że lubi jeździć. Odrobina serdeczności i ciepły kąt zmieniły ją w radosnego i zadowolonego psa.

Zabrałam ją do domu. Moje psy, przyzwyczajone do odwiedzających przyjęły ją bez problemów. Rutynowo dałam ogłoszenia do GW, pojechałam z Wyciorkiem na Jasną na nagranie do WOT, rozwiesiłam ogłoszenia w okolicy, zawiadomiłam schronisko „Na Paluchu”. Nic.... Po kilku tygodniach poszukiwania jej właścicieli dałam za wygraną.

Tajemnica jej zaginięcia wyjaśniła się podczas sterylizacji, jakiej rutynowo poddajemy suki, które ‘się zgubiły’. Okazało się, że zgubiła drogę do domu, gdy wiedziona instynktem szukała przygód w okresie rui. To bardzo częsta przyczyna zagubień: suka w okresie cieczki przestaje się pilnować, przestaje wracać na wołanie i każdy psi adorator jest bardziej atrakcyjny od nawoływań i smakołyków. Potem w domu płacz i niezrozumienie „Jak to? Dlaczego ? Zawsze była taka grzeczna ?”. Tak po prostu jest....Zamiast płakać po fakcie, lepiej przewidzieć to przed.

Do Wyciorka uśmiechnęło się szczęście. Znalazła dom i przyjaciół i pewnie o mnie zapomniała. Z czasów naszej znajomości pozostało jej tylko imię WYCIOREK.


 
     
 

© 2001, prawa autorskie zastrzeżone
wykorzystanie materiałów zawartych w serwisie możliwe wyłącznie za zgodą Webmastera