jesteś w dziale: Sterylizacja

 
     
 

menu

.:

aktualności

.:

grupa PSIAKOŚĆ

.:

kronika naszych akcji

.:

napisali o nas

.:

podziękowania

 

poradniki

.:

sterylizacja

.:

dla Adoptujących

.:

opieka nad kotem

.:

opieka nad psem

 


ostatnia aktualizacja:

czwartek
01 lipca 2004


Przygotowanie do zabiegu oraz opieka pooperacyjna

PRZYGOTOWANIA DO OPERACJI

Sterylizacja jest zabiegiem wymagającym znieczulenia ogólnego (narkozy) i z tymże znieczuleniem wiąże się największe ryzyko.

Przede wszystkim - planowej operacji może zostać poddane wyłącznie całkowicie zdrowe zwierzę. Pomijamy tu oczywiście wypadki, gdy przeprowadza się kastrację jako zabieg ratujący życie np. w zaawansowanym ropomaciczu.

Jeśli wykonujemy zabieg profilaktycznie, ok. tydzień przed operacją koniecznie należy wykonać komplet niezbędnych badań, aby upewnić się, że nie wystąpią nieprzewidziane komplikacje. Weterynarz powinien przede wszystkim "obmacać"  i osłuchać zwierzę: czy serce i płuca pracują prawidłowo, czy narządy wewnętrzne nie są powiększone, czy oczy i uszy są czyste a śluzówki różowe i bez nadżerek? Bardzo wskazane jest wykonanie badań laboratoryjnych krwi (morfologia i biochemia) oraz moczu, które ujawnią ewentualne ukryte stany zapalne lub niedobory.

Jeśli tylko mamy taką możliwość, to warto również wykonać prześwietlenie klatki piersiowej (ujawni to np. przerost mięśnia sercowego będący absolutnym przeciwwskazaniem do stosowania narkozy), a najlepiej EKG lub echo serca. Jeżeli mamy kotkę lub suczkę i podejrzewamy u niej jakieś nieprawidłowości w narządach rodnych (na co wskazują m.in. wyjątkowo częste ruje lub obfite krwawienia podczas cieczki) warto także wykonać USG jamy brzusznej, aby weterynarz wcześniej wiedział, że powinien oczekiwać "szczególnych atrakcji" w postaci np. cyst na jajnikach.

Przed operacją zwierzę musi być na czczo od minimum 12 godzin (nie może niczego jeść ani pić w dniu zabiegu). Takie postępowanie ma na celu zmniejszenie ryzyka powikłań w czasie zabiegu i bezpośrednio po nim. Chodzi przede wszystkim o fakt, że środki używane do narkozy mogą powodować odruch wymiotny. Istnieje zatem niebezpieczeństwo, że nieprzytomne zwierzę mogłoby się zadławić wymiocinami, dlatego żołądek musi być pusty.

Jednak szansa na to, aby pojawiły się jakiekolwiek komplikacje jest bardzo niewielka - sterylizacja jest jednym z najczęściej wykonywanych zabiegów weterynaryjnych a doświadczony chirurg stanowi prawie pewną gwarancję bezpieczeństwa.
 

ODBIÓR ZWIERZĘCIA Z KLINIKI

Na ogól po najwyżej kilku godzinach zwierzak może zostać zabrany do domu. Lepiej odbierać zwierzę wybudzone.

Często opiekunowie wolą, aby ulubieniec budził się w domu, w znanym sobie otoczeniu. Należy jednak pamiętać o niewielkim, lecz możliwym ryzyku nieprawidłowego budzenia się z narkozy, w skrajnych wypadkach prowadzącego do śmierci zwierzęcia. Dlatego jeśli jest to pierwsza narkoza w życiu pupila albo mieszkamy daleko od kliniki i nie jesteśmy w stanie zapewnić w razie potrzeby szybkiej pomocy, lepiej pozostawić przeprowadzenie procedury wybudzenia weterynarzowi.

Wbrew pozorom obudzenie się w obcym miejscu nie jest to wcale tak dużym stresem dla zwierzęcia,  gdyż nadal pozostaje ono mocno otumanione środkami nasennymi i po prostu niewiele zapamięta z chwil bezpośrednio po odzyskaniu przytomności.

Przed opuszczeniem kliniki pacjent otrzymuje zwykle leki przeciwbólowe, zaś właściciel koniecznie powinien dostać pisemną instrukcję z zaleceniami, jak opiekować się pupilem po zabiegu. Z reguły wskazówki są krótkie:

  • Głodówka przez kolejne 12 godzin. W tym czasie wolno podać jedynie wodę do picia. Po upływie tych 12 godzin zwierze powinno chcieć jeść. Jeśli odmawia przyjmowania pokarmu dłużej niż 24 godziny od zabiegu, trzeba się skonsultować z weterynarzem, który sprawdzi czy nie doszło do nadmiernego odwodnienia i w razie potrzeby poda kroplówki.
     

  • Ochrona rany pooperacyjnej przed lizaniem (zwłaszcza gdy nie zostały założone specjalne, wewnętrzne szwy, niedostępne dla zwierzęcia). Jeśli suczka/kotka nadmiernie interesuje się szwami konieczne jest założenie specjalnego, ochronnego kaftanika lub kołnierza.
     

  • Zapewnienie zwierzęciu spokojnego i ciepłego miejsca odpoczynku. Narkoza zaburza procesy termoregulacji organizmu, dlatego mogą wystąpić kłopoty z utrzymaniem temperatury i nadmierne wychłodzenie ciała.
     

  • Utrzymywanie kontaktu z kliniką na wypadek niepokojących objawów. Największym grzechem popełnianym przez opiekunów, jest obawa, że zachowują się histerycznie, a ich obawy zostaną wyśmiane. Dobry, fachowy weterynarz nigdy tego nie zrobi. Dlatego jeśli stan lub zachowanie zwierzęcia nas niepokoi, to należy bezwarunkowo skontaktować się z lekarzem choćby telefonicznie.
     

  • Kontrola rany pooperacyjnej w wyznaczonym terminie, ewentualnie także wizyty celem podania antybiotyku (osłonowo, aby nie dopuścić do ewentualnego zakażenia rany).

     

OPIEKA W DOMU

W domu należy przede wszystkim zapewnić rekonwalescentowi ciepłe i bezpieczne miejsce, w którym będzie wracał do formy.

Najwięcej problemów bywa w przypadku kotów, gdyż często choć ledwo trzymają się na nogach, próbują one wędrować po mieszkaniu lub wskakiwać na meble. Dobrym rozwiązaniem jest przetrzymanie kota w transporterze (jeśli tylko jest wystarczająco duży) do czasu, aż nie będzie zupełnie przytomny. Zapobieganie nadmiernej aktywności jest ważne zwłaszcza w przypadku kotek, które skacząc mogą sobie uszkodzić szwy. Jeśli transporterek jest za mały, lub kot nie daje się nakłonić do siedzenia w środku, pozostaje zamknąć go z niezbędnym oprzyrządowaniem w osobnym pokoju, oczywiście takim, gdzie ktoś mu będzie stale towarzyszył.

Bardzo ważne jest zapewnienie ciepła. Narkoza zaburza pracę ośrodka termoregulacji w mózgu, więc może łatwo dojść do groźnego wyziębienia organizmu pacjenta. Oczywiście nie należy także przesadzać w drugą stronę i przegrzewać go nadmiernie.

Jeśli zwierzę odebraliśmy nieprzytomne, należy zwracać uwagę na jego oczy - zwłaszcza koty często  "zasypiają" z otwartymi oczami i może dojść do wysuszenia gałki ocznej. Trzeba ją zwilżać solą fizjologiczną lub specjalnymi kroplami typu "sztuczne łzy" (np. Lacrimal, dostępny bez recepty w aptekach).

Uwaga: nigdy NIE należy stosować w tym celu wody lub naparów z rumianku czy świetlika, gdyż paradoksalnie wysuszają one oko jeszcze bardziej.
 

MOŻLIWE KOMPLIKACJE

Koniecznie trzeba bardzo uważnie pilnować stanu zwierzęcia. Najlepiej, by przynajmniej przez pierwsze 24 godziny po operacji nie pozostawało bez opieki. Możliwe zagrożenia to m.in.:

  • Nadwrażliwość na środki użyte do narkozy.

    Jeśli zwierze było wzbudzane lekami, to po ustaniu ich działania może ponownie zacząć odczuwać skutki narkozy i "odjechać". Niepokojące objawy to wiotczenie mięśni (zwłaszcza szyi, kłopoty z unoszeniem głowy), problemy z nawiązaniem kontaktu i brak reakcji na bodźce, spadek temperatury ciała, powolne tętno. Natychmiast należy jechać do kliniki lub wezwać weterynarza do domu opisując mu objawy, gdyż w takich wypadkach konieczne może być podanie silnych leków pobudzających w zastrzyku.
    Do czasu przyjazdu lekarza można pomóc zwierzęciu przygotowując bardzo mocny napar z sypanej (nie rozpuszczalnej) kawy i podając po troszku do pyska. Należy bardzo uważać, by nie spowodować zachłyśnięcia się. Jeśli zwierze jest nieprzytomne, to podajemy dosłownie po kilka kropel - nie doprowadzamy do przełykania, kofeina dobrze wchłania się także poprzez śluzówki.

     

  • Problemy z krążeniem.

    Istnieje ryzyko, ze użycie środków do narkozy może się odbić na stanie serca, jeśli istniały jakieś ukryte choroby lub wrodzone wady. zwłaszcza jeśli zaniedbaliśmy zbadania zwierzęcia przed operacją. Jeśli po zabiegu pojawi się kaszel, problemy z oddychaniem, ospałość, opuchnięcie (zwłaszcza łap lub głowy / szyi), nie należy zwlekać z wizyta u weterynarza. Mogą to być objawy niewydolności serca i towarzyszącego mu nadmiernego zatrzymywania płynów w organizmie. Podobne przypadłości mogą także towarzyszyć zaburzeniom pracy  nerek.

     

  • Uszkodzenie szwów lub zakażenie rany pooperacyjnej

    W przypadku samców ranka pooperacyjna goi się sama, jednak kotka czy suczka musi mieć założone kilka do kilkunastu szwów. Trzeba zwracać baczną uwagę na ich stan, zwłaszcza dopóki rana jest bardzo świeża.
    Pacjentom obojga płci należy uniemożliwiać dostęp do rany i zapobiegać lizaniu jej. Może to bowiem spowodować uszkodzenie szwów (często kończące się krwawieniem) lub zakażenie. Kliniki weterynaryjne sprzedają specjalne kaftaniki (przydatne dla "panienek", gdyż dobrze osłaniają brzuch) oraz kołnierze (które po nałożeniu skutecznie uniemożliwiają także "panom" lizanie pozostałości po rodowych klejnotach).
    Jeśli pupilka nosi kaftanik, trzeba pod niego zaglądać i kontrolować, czy szew się nie "rozłazi" a sama rana nie ropieje, nie sączy się lub nie wykazuje innych objawów zakażenia. Prawidłowo gojąca się rana powinna być czysta, sucha, nie zaczerwieniona ani nie obrzmiała.
    Zwykle po sterylizacji lekarz zaleca przychodzenie na zastrzyki z antybiotyku, podczas których sam także sprawdza stan szwów. Jeśli jednak zauważymy coś niepokojącego, idźmy do lekarza od razu, nie czekając na planową wizytę.
     


 
     
 

© 2001, prawa autorskie zastrzeżone
wykorzystanie materiałów zawartych w serwisie możliwe wyłącznie za zgodą Webmastera